Tlumacz jezyka ukrainskiego

Chyba najbardziej popularnym błędnym przekonaniem dotyczącym pracy tłumacza stanowi obecne, że może istnieje dosłowne tłumaczenie między dwoma dowolnymi językami, co czyni przekład procesem spokojnym i mało automatycznym. Niestety, realia wyrażają się wręcz przeciwnie, zaś procedura tłumaczenia praktycznie zawsze obfituje również w możliwości, jak i często zachodzi zjawisko nieumyślnego mieszania idiomów oraz rodzajów użycia obu języków. Wielu początkujących w naszych fachu tłumaczy pochodzi z fałszywego założenia, iż ich działalność zaliczana jest do grupie nauk ścisłych i niesłusznie zakładają, że są bezpośrednie związki między określonymi wyrazami i ruchami w nowych językach. Dodatkowym nieporozumieniem jest uważanie, iż są niezmienne formy tłumaczenia, które można powielać jak w kryptografii.

Praca tłumacza bynajmniej nie polega jedynie na bezrefleksyjnym kodowaniem i dekodowaniem pomiędzy językiem źródłowym i docelowym przy zastosowaniu słownika jako pomocy naukowej, albowiem działanie autora przekładów w niczym nie przypomina funkcjonowania translatora. Miewamy niekiedy do rezygnowania z tłumaczeniami maszynowymi (zwanymi także tłumaczeniami automatycznymi bądź komputerowymi), czyli tekstami przetłumaczonymi automatycznie przez program komputerowy. Choć technologia translatorów dalej jest modernizowania i wdrażane są innowacyjne rozwiązania, to szkolenie maszynowe jeszcze nie reprezentują satysfakcjonującego poziomu. Niemniej jednak, coraz częściej podawane jest specjalistyczne oprogramowanie wspierające tłumaczenie (ang. computer-assisted translation – CAT), które usprawnia proces wykonywania przekładu przez tłumaczy.

O praktyków w niezwykłych miastach jak Warszawa nie trudno, chociaż wpływanie to stanowisko skomplikowane, które chce od autora przekładu wielkiej wiedzy, dużego zainteresowania i przygotowania merytorycznego. Między poddawanymi tłumaczeniu językami są jednak różnice stylistyczne oraz interpunkcyjne, które dodatkowo komplikują procedurę przekładu. Wśród problemów językowych, na które natrafia tłumacz angielskiego przyznaje się zjawisko tzw. interferencji językowej, czyli nieświadome łączenie cech języka oryginalnego i docelowego w charakterach pozornie podobnie (np. angielski przymiotnik pathetic nie oznacza patetyczny, tylko żałosny). Czasem wyrazy powstające z drugich języków brzmią prawie jednakowo, natomiast ich zadania składają się diametralnie inne, dlatego tłumacz pragnie być wykwalifikowany nie tylko pod względem lingwistycznym, ale jednocześnie pod kątem znajomości dorobku kulturowego użytkowników określonej mowy.